Euro 2012

MISTRZOSTWA EUROPY EURO 2012

Przygotowania do Euro 2012 czas zacząć

W najbliższą sobotę, czyli 29 maja 2010 roku, reprezentacja Polski rozpocznie oficjalne przygotowania do Euro 2012. Mimo, iż do turnieju finałowego pozostały dwa lata to biało-czerwoni potrzebują rozegrania co najmniej kilkunastu towarzyskich spotkań. Automatyczna kwalifikacja do Euro z jednej strony jest wielkim ułatwieniem, ale w związku z nią odbiera się reprezentacji możliwość rozegrania kilku spotkań.

Patrząc na aktualną pozycję Polski w rankingu FIFA (58. miejsce) można stwierdzić, że przeciwnicy reprezentacji zostali dobrani dość trafnie. Pierwszy z trzech zaplanowanych na najbliższy czas pojedynków odbędzie się już w sobotę o 17:00 w Kielcach, a rywalem będzie Finlandia (52. miejsce). Kolejne spotkania zostaną rozegrane już poza granicami kraju. Już w niedzielę podopieczni trenera Franciszka Smudy udadzą się do Austrii na zgrupowanie, a w środę 2 czerwca rozegrają w Kufstein mecz z Serbią (15. miejsce) – uczestnikiem najbliższego mundialu. O ile Skandynawowie będą grać też tylko towarzysko, to piłkarze z półwyspu Bałkańskiego zapewne dadzą sobie z siebie wszystko. Prawdziwym wyzwaniem dla biało-czerwonych będzie spotkanie z Hiszpania (2. miejsce) – obecnym mistrzem Europy, które odbędzie się we wtorek 8 czerwca w Murcji, gdyż to właśnie podopieczni Vicente del Bosque są jednym z głównych faworytów tegorocznego mundialu w RPA.

Jak spisze się polska reprezentacja? Według przewidywań bukmacherów z Finlandią raczej wygramy, a w pozostałych spotkaniach to raczej nie biało-czerwoni będą dyktować warunki.

Minęły trzy lata – podsumowanie

Od wyboru Polski i Ukrainy na gospodarzy Euro 2012 minęły już 3 lata. Właśnie 18 kwietnia 2007 roku Michel Platini wyciągnął z koperty białą kartkę z czarnym napisem „Poland and Ukraine”. Radość Polaków i Ukraińców była ogromna, jednak bardzo szybko przerodziła się ona w obawę czy te dwa państwa Europy Wschodniej zdążą na czas z infrastrukturą i sprostają oczekiwaniom UEFA.

Eurosceptycy od samego początku uważali, że nie podołamy takiemu zadaniu, jednak powstrzymali się z takimi opiniami od kiedy prace w Polsce przebiegają w tempie zadowalającym.

Biało-czerwona część obiektów Euro 2012 jest w dość zaawansowanej budowie, a do końca września przyszłego roku wszystkie cztery stadiony mają być oddane do użytku. Pierwszym z nich będzie obiekt w Poznaniu, którego trybuny mają być dostępne dla kibiców już w najbliższe wakacje. W następnej kolejności jest stadion w Gdańsku z terminem oddania na początku przyszłego roku. Mimo opóźnień i wielu problemów z inwestorami oraz wykonawcami, trzeci obiekt – we Wrocławiu, ma być gotowy w czerwcu 2011. Natomiast największy polski stadion na Euro 2012 – Stadion Narodowy w Warszawie – zostanie oddany najpóźniej tj. we wrześniu przyszłego roku.

Znacznie trudniejsza sytuacja panuje na Ukrainie. Mimo tego, iż dwa stadiony (w Doniecku i Charkowie) są od ponad roku gotowe na przyjęcie Euro 2012, pozostałe dwa (w Kijowie, a zwłaszcza we Lwowie) są ciągle w początkowej fazie budowy. Powodem tego są kłopoty finansowe, stary sprzęt do budowy, chaos oraz sytuacja polityczna.

A było tak blisko...

Już za niespełna dwa tygodnie rozpoczynają się eliminacje do Euro 2012. Oficjalnie pierwsza kolejka spotkań w grupach została ustalona na 3 września, jednak w marcu br. przedstawiciele grupy C zdecydowali, że spotkanie Estonia – Wyspy Owcze odbędzie się już 11 sierpnia. Obie wymienione drużyny, wraz z 24 innymi europejskimi reprezentacjami tworzą grupę 26 państw, które nigdy nie grały na Mistrzostwach Europy. Oczywiście zarówno Estonia, jak i Wyspy Owcze, biorą systematycznie udział w eliminacjach, ale niestety nie miały zbyt wiele szczęścia i zawsze gromadziły za małą liczbę punktów potrzebną chociażby na drugie miejsce w grupie, czy na baraże.

W tej "26" są również trzy reprezentacje, które były bardzo blisko swojego debiutu na Euro tzn. zajęły drugie miejsce w swoich grupach i brały udział w barażach, ale niestety przegrały dwumecz.

Pierwszą z tych reprezentacji jest narodowa drużyna z Izraela, startująca w eliminacjach od Euro 1996. Trzy lata później, czyli w 1999 roku zajęła drugie miejsce w swojej grupie wygrywając nieznacznie z Austrią (różnicą bramek), ale w dwumeczu barażowym przegrała aż 0-8 z Danią.

Znacznie bliżej debiutu była reprezentacja Walii, która w 2003 roku w swojej grupie ustąpiła tylko Włochom i w pierwszym meczu barażowym zremisowała bezbramkowo w Moskwie z Rosją. Niestety, w rewanżu górą byli piłkarze ze Wschodu, którzy ostatecznie wygrali w dwumeczu 1-0.

Ostatnią drużyną, która była blisko Euro jest... Ukraina, która ma zapewniony udział w Euro 2012. Niestety ich debiut nie będzie wywalczony na boisku, a byli blisko tego 17 listopada 1999 roku.

Po zajęciu drugiego miejsca w grupie 4, Ukraina, aby awansować do Euro 2000 musiała pokonać w dwumeczu barażowym reprezentację Słowenii. W pierwszym meczu w Lublanie to Słoweńcy byli górą, ale wynik 2-1 o niczym jeszcze nie rozstrzygał. W rewanżu w Kijowie przez ponad godzinę utrzymywał się bezbramkowy remis dający awans gościom. Ukraińczycy, nie mając nic do stracenia wciąż atakowali. I kiedy w 68 minucie na tablicy pojawił się wynik 1-0, cała Ukraina już uwierzyła w awans do Euro 2000. Niestety dziesięć minut później osiemdziesięciotysięczna widownia Stadionu Olimpijskiego ucichła i wynik 1-1 utrzymał się do końca, dając awans Słoweńcom. Rywalizacja ta, niezależnie od końcowego wyniku, zapewne zostałaby poruszona, gdyż zwycięstwo 3-2 dało Słoweńcom pierwszy i jak do tej pory jedyny udział w Euro.

Ile można czekać na awans do Euro? My to wiemy najlepiej...

17 listopada 2007 był dla polskiego futbolu dniem historycznym. Na wypełnionym przez 47 tysięcy fanów przywdzianych w biało-czerwone barwy Stadionie Śląskim w Chorzowie reprezentacja Polski wygrała z Belgią 2:0, zapewniając sobie pierwszy w historii awans do mistrzostw Europy.

Na ten sukces czekaliśmy od pierwszych eliminacji do mistrzostw Europy tj. od 1960 roku. Przez niemal pół wieku nie byliśmy w stanie zakwalifikować się do Euro, mając na koncie dwa trzecie miejsca na mundialach w 1974 i 1982 roku oraz złoto i dwa srebra olimpijskie.

48 lat oczekiwań na udział w mistrzostwach Europy daje nam póki co pierwsze miejsce na Starym Kontynencie jeżeli chodzi o długość kwalifikacji do Euro. Marnym pocieszeniem jest to, że dzielimy to miejsce z kilkoma reprezentacjami i możliwe, że za około półtorej roku możemy „spaść” na drugie miejsce.

Również niemal 50 lat musiała czekać reprezentacja Austrii, ale zarówno awans wywalczony poza boiskiem (jako gospodarz Euro 2008), jak i występ na Euro nie stały na wysokim poziomie. Warto wspomnieć, że Austriacy mają na koncie sukcesy na arenie międzynarodowej – czwarte miejsce na mundialu w 1934 roku oraz trzecie 20 lat później.

Pozostałymi drużynami z czołówki naszego rankingu z awansem do mundialu i bez udziału w Euro, są Irlandia Północna oraz Walia czekające od 1964 roku.

Patrząc na drugi biegun tabeli odnajdujemy drużyny, które awansowały do Euro praktycznie przy pierwszych kwalifikacjach. Należą do nich: Chorwacja (w 1996 roku), Jugosławia – Serbia, ZSRR – Rosja, Francja oraz Czechosłowacja – Czechy (1960 r.).

Czy mundial w RPA może wpłynąć na przygotowania Polski do Euro 2012?

Organizatorzy Euro 2012 bacznie obserwują trwające mistrzostwa i dzięki nim mają okazję się czegoś nauczyć od kogoś, kto ma już doświadczenie. Nieustanny wyścig z czasem trwający w Polsce i na Ukrainie to nie nowość, jeżeli chodzi o przygotowania do wielkiej piłkarskiej imprezy.

Podobnie było parę lat temu w Republice Południowej Afryki. Mimo tego, iż część stadionów zostało oddanych grubo po terminach, to są to obiekty bez zarzutu – nowoczesne, spełniające wszelkie wymogi, a oglądanie na nich spotkań turnieju finałowego to czysta przyjemność. Przekroczenie terminów wyznaczonych przez FIFA było jednak celowe, gdyż w przeciwnym wypadku część robotników straciłaby pracę.

Zarówno FIFA, jak i UEFA tylko upominają gospodarzy mistrzostw w związku z opóźnieniami i pozwalają na ukończenie obiektów czasami grubo po terminie, więc i Polska, a przede wszystkim Ukraina może być spokojna. Żądanie UEFA dotyczące ukończenia stadionów to czerwiec 2011 i najprawdopodobniej Polska zdąży na czas. Nie co gorzej sytuacja wygląda w Kijowie i we Lwowie, gdzie opóźnienia wynoszą przynajmniej kilka miesięcy.

Kolejną rzeczą, którą gospodarze Euro 2012 powinni nauczyć się od RPA to oszczędności przy budowie infrastruktury. Duża część inwestycji została zrealizowana za prywatne pieniądze i nic nie stoi na przeszkodzie, aby również przynajmniej kilka inwestycji mogła powstać w taki sposób.

Na koniec warto wspomnieć oczywiście o bezpieczeństwie. Przed mundialem w RPA obawiano się, że impreza zakończy się klęską w związku z wysoką przestępczością. Jednak władze stanęły na wysokości zadania i z mundialu nie docierają niepokojące sygnały. Obecny w RPA polski menedżer ds. bezpieczeństwa na Euro 2012 bacznie obserwuje zachowania gospodarzy i uczy się jak radzić sobie z tak dynamiczną imprezą. Dla UEFA bezpieczeństwo jest sprawą priorytetową, a Polska ma co najwyżej doświadczenie w zabezpieczaniu… pielgrzymek papieskich.

Doskonały start Polskiej reprezentacji U-17

Turniej o Puchar Syrenki, czyli jedną z najważniejszych oraz największych europejskich imprez młodzieżowych drużyn piłkarskich, nasza reprezentacja rozpoczęła zwycięstwem z Cyprem.

Wtorkowe spotkanie młodzieżowej reprezentacji Polski z Cyprem zakończyło się znakomitym wynikiem 3:1.

To już XXVI Turniej o Puchar Syrenki, który od początku istnienia, tj. od 1986 roku, na stałe wpisał się do kalendarza UEFA. To w tym turnieju w przeszłości triumfował wraz z reprezentacją Francji młody Zinedine Zidane.

W turnieju bierze udział osiem reprezentacji narodowych do lat 17. W grupie A zagrają Polska, Cypr, Norwegia oraz Ukraina. Natomiast w grupie B potykać się będą Dania, Białoruś, Węgry i Belgia.

Spotkanie Polski z Cyprem było jednym z dwóch spotkań na rozpoczęcie turnieju. W drugim Dania – tegoroczny finalista mistrzostw świata w Meksyku – odniosła druzgocące zwycięstwo nad reprezentacją Białorusi 5:0.

Finał rozegrany będzie już 2 września.

Hiszpania zafundowała nam pół tuzina goli

Za nami pierwsza część przygotowań polskiej reprezentacji do Euro 2012. Trzy spotkania rozegrane w przeciągu 10 dni pokazały aktualny poziom gry biało-czerwonych. Mimo tego iż nie strzeliliśmy nawet bramki, to udało się w dwóch pierwszych spotkaniach również jej nie stracić. Jednak trzeci mecz pokazał co prezentują tak naprawdę podopieczni Franciszka Smudy na tle czołowych drużyn europejskich.

Już w najbliższy piątek rozpoczynają się Mistrzostwa Świata w RPA i patrząc na ostatnie poczynania Polaków to chyba lepiej, że nie bierzemy w nich udziału. Poziom gry biało-czerwonych jest jak najbardziej adekwatny od pozycji w rankingu FIFA, a po wczorajszej sromotnej porażce z jednym z głównych faworytów zarówno mundialu jak i Euro 2012, widać że trener ma jeszcze wiele do zrobienia. Eksperci wynik 0:6 tłumaczą tym, że piłkarze są dopiero po pierwszej części przygotowań, a szczyt formy wg Franciszka Smudy ma nastąpić właśnie w 2012 roku. Porażka z Hiszpanią była tak naprawdę planowana, gdyż według większości bukmacherów to właśnie drużyna z półwyspu iberyjskiego jest głównym faworytem mundialu.

Brak jakiejkolwiek strzelonej bramki w trzech spotkaniach z rzędu pokazuje, że Polakom brakuje wykończenia akcji i z takim poziomem gry rzeczywiście nie zasługujemy na mundial. Czy najwyższa od wielu, wielu lat porażka to powód do smutku? Na pewno nie mamy się z czego cieszyć, bo dawno nie było tak źle – polska reprezentacja od prawie 20 lat nie osiąga żadnych sukcesów na arenie międzynarodowej, a potwierdzają to rankingi, w których jesteśmy sklasyfikowani na najniższych od wielu lat pozycjach.

Zawsze jest nadzieja, że będzie lepiej. Pytanie tylko kiedy? Najbliższą okazją na poprawienie sobie humoru są eliminacje europejskich pucharów...

Drużyny Polski i Ukrainy

Do udziału w eliminacjach zgłoszono 53 drużyny należące do UEFA. Są to w większości reprezentacje z Europy, ale pojawiają się również akcenty azjatyckie (m.in. Turcja, Cypr, Izrael i republiki poradzieckie). Do turnieju finałowego automatycznie zakwalifikowali się organizatorzy: Polska i Ukraina, natomiast pozostałe 51 reprezentacji krajowych musi brać udział w eliminacjach, które wyłonią pozostałe 14 drużyn.

Dla Polski udział w fazie grupowej Mistrzostw Europy 2012 będzie drugim z rzędu i drugim w ogóle, gdyż w latach 1960-2004 biało-czerwoni kończyli rywalizację w eliminacjach. Szczęście uśmiechnęło się dopiero w 2007 roku, gdy po wygraniu pięciu meczów z rzędu (m.in. z Portugalią i Belgią), zainkasowaniu 4 punktów na 6 możliwych w rywalizacji z Portugalią i kompletu z Belgią reprezentacja Polski zapewniła sobie awans do Euro 2008. Niestety na samych mistrzostwach nie szło już tak dobrze. Polska nie wygrała żadnego meczu w swojej grupie, zdobyła tylko jeden punkt (nieszczęśliwy remis z Austrią), strzeliła zaledwie jedną bramkę (Roger Guerreiro) i na tym zakończyła swój udział w turnieju.

Natomiast dla reprezentacji Ukrainy będzie to absolutny debiut na arenie europejskiej. Dotychczas brała udział we wszystkich eliminacjach od 1996 roku (wcześniej była częścią ZSRR), ale nigdy nie udało się jej zakwalifikować do finałów. Najbliżej awansu była w eliminacjach do Euro 2000, gdzie po zajęciu drugiego miejsca w grupie z punktową stratą do Francji odpadła w barażach, przegrywając w dwumeczu ze Słowenią.

NIK o przygotowaniach do Euro 2012

Blisko tydzień temu cała Polska przeżyła szok. Po optymistycznych raportach UEFA dotyczących przygotowań Polski do Euro 2012 Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła obecny stan inwestycji. "Wyniki kontroli są niepokojące. W procesie przygotowań stwierdzono nieprawidłowości, które mogą istotnie zakłócić organizację Euro 2012 w naszym kraju" - alarmuje na stronie internetowej NIK.

Najgorzej jest z budową infrastruktury kolejowej i drogowej – kluczowe drogi zostaną oddane dopiero po zakończeniu Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Ponadto NIK cały czas nalega o sporządzenie szczegółowego planu przygotowań.

Licząca 170 stron publikacja zawiera również pozytywy. Dotyczą one budowy stadionów. Nie ulega wątpliwości, ale piłkarze w czerwcu 2012 roku wybiegną na dokończone stadiony w Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu i Gdańsku.

Reakcja rządu na raport NIKu była natychmiastowa. Adam Giersz, Minister Sportu i Turystyki zauważył, że tak naprawdę ten raport zawiera ogólną pozytywną ocenę stanu naszych przygotowań do Euro 2012, mimo pewnych zastrzeżeń i wątpliwości. Na łącznie 227 przedsięwzięć inwestycyjnych przypada 45 przedsięwzięć kluczowych: stadiony, lotniska, drogi. Wśród nich, 85% realizowanych jest zgodnie z planem, 11 jest obciążonych pewnym ryzykiem.

Również przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad mają swoją opinię o raporcie. Wskazują, że opóźnienia wskazane przez NIK są datowane na połowę 2009 roku i żaden termin zrealizowania niezbędnej inwestycji drogowej przed Euro 2012 nie jest zagrożony.

Powołano kadrę na mecz z Gruzją

Selekcjoner polskiej reprezentacji Franciszek Smuda powołał w poniedziałek dwudziestoosobową kadrę na mecz z Gruzją.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami selekcjonera wśród wybranych do składu reprezentacji pojawił się Eugen Polanski - grający w niemieckim FSV Mainz piłkarz polskiego pochodzenia.


Polanski do Niemiec wyemigrował wraz z rodzicami jako dziecko i tam też zaczęła się jego piłkarska kariera. Pierwszym klubem pomocnika było Borussia Moenchengladbach, z którego następnie przeszedł do Getafe - jednak tylko na jeden sezon. Później wrócił do Niemiec i do dziś pozostaje zawodnikiem FSV Mainz.

Polanski zaliczył dziewiętnaście występów w młodzieżowej reprezentacji Niemiec, część jako kapitan. Chęć zagrania dla polskiej reprezentacji zadeklarował na wiosnę bieżącego roku.

Spotkanie ma się odbyć 10 sierpnia o godz. 20:30 w Lublinie. Nasza reprezentacja spotka się na meczu towarzyskim z piłkarzami Gruzji, którzy zajmują obecnie 56. pozycję w rankingu FIFA. Mecz zostanie rozegrany na Dialog Arenie - stadionie Zagłębia Lublin.


Cały skład Reprezentacji Polski:
Bramkarze:
Wojciech Szczęsny (Arsenal), Grzegorz Sandomierski (Jagiellonia Białystok)

Obrońcy:
Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund), Arkadiusz Głowacki (Trabzonspor), Maciej Sadlok (Polonia Warszawa), Tomasz Jodłowiec (Polonia Warszawa), Grzegorz Wojtkowiak (Lech Poznań), Jakub Wawrzyniak (Legia Warszawa)

Pomocnicy:
Dariusz Dudka (Auxerre), Ludovic Obraniak (Lille OSC), Adam Matuszczyk (FC Koeln), Sławomir Peszko (FC Koeln), Eugen Polanski (FSV Mainz), Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund), Adrian Mierzejewski (Trabzonspor), Rafał Murawski (Lech Poznań), Szymon Pawłowski (Zagłębie Lubin)

Napastnicy:
Robert Lewandowski (Borussia Dortmund), Paweł Brożek (Trabzonspor), Michał Kucharczyk (Legia Warszawa)

Wciąż niepewne losy Euro 2012

Od momentu powierzenia Polsce i Ukrainie organizacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 nie ma praktycznie tygodnia, w którym nie słyszelibyśmy, że przedstawiciele UEFA w związku z ciągłymi problemami z budową stadionów zamierzają odebrać nam i naszym sąsiadom tą wielką szansę promocji. Wersji modyfikacji było już kilkadziesiąt, ale dopóki nie zostanie ogłoszona oficjalna i ostateczna rozpiska spotkań turnieju finałowego, kolejne plotki będą głosić coraz to nowe stadionowe kombinacje.

Licząc na to, że przygotowania pójdą zgodnie z planami, UEFA zaplanowała rozegranie Euro 2012 na czterech polskich i czterech ukraińskich stadionach, gdzie większość z nich stanowić będą zupełnie nowe obiekty. Jednak w związku z ciągłymi problemami, głównie z budową stadionów w Kijowie, we Lwowie i we Wrocławiu, cała piłkarska Europa od praktycznie początku przygotowań huczy, że wersja 4 x Polska + 4 x Ukraina jest mało prawdopodobna. Całkowicie zaprzecza temu Platini i UEFA, jednocześnie dając gospodarzom coraz to więcej czasu.

Pod koniec maja zostanie podjęta ostateczna decyzja w sprawie miast-gospodarzy. Jakie są możliwe scenariusze? W Polsce niemal pewne jest Euro na wszystkich czterech stadionach, a Kraków i Chorzów po cichu liczy na to, iż Lwów i Kijów jednak nie zdążą na czas. Od opcji 6 + 2 bardziej prawdopodobną jest wersja przytoczona ostatnio rzekomo przez UEFA, czyli że część spotkań przejęłyby Niemcy lub Węgry.

Michel Platini jednak mimo wszystko wierzy, że Ukraina przyspieszy prace i zdąży na Euro 2012.

Awans Polaków w rankingu FIFA

Reprezentacja polski 2011Polska reprezentacja awansowała w rankingu FIFA na 67. pozycję.

Od ostatniego notowania, w którym nasz zespół zajmował 71. miejsce udało się wyjść cztery oczka w górę. W dalszym ciągu jednak bardzo dużo nam brakuje do stanu z września 1997 roku, kiedy to Polska znajdowała się na 16. miejscu rankingu. Jest to jednak najwyższa pozycja jaką piłkarze osiągnęli od września ubiegłego roku, kiedy to byli na 66. pozycji.



Podopieczni Franciszka Smudy mogą cieszyć się z takiego stanu rzeczy po rozegraniu dwóch spotkań towarzyskich. W pierwszym wygrali z Argentyną 2:1 z kolei cztery dni później odnieśli porażkę w spotkaniu z reprezentacją Francji, gdzie wynik po samobójczej bramce Tomasza Jodłowca został ustalony na 0:1. Duży spadek, bo aż o 5 miejsc, odnotowała Argentyna po dwóch przegranych meczach, pierwszym z Nigerią, rozegranym w Abudży, gdzie mecz skończył się wynikiem 1:4 i następnie wspomnianą w Warszawie.

Liderem rankingu pozostaje niezmiennie mistrz świata - Hiszpania, zaraz za nią są Holendrzy. Na trzecim miejscu spora zmiana - Brazylia spadła o 2 oczka na 5. miejsce, co pozwoliło reprezentacji Niemiec awansować na trzecie miejsce znajdując się tuż przed Anglią.

Gruzja, z którą nasza reprezentacja zmierzy się 10 sierpnia w Lublinie, zajmuje 56. pozycję. Natomiast najbardziej niespodziewanym awansem był skok z 28. na 9. miejsce Meksyku. Ze zwycięzcą CONCACAF Polacy zmierzą się już 2 września.

Strona jest przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia, mieszkających w krajach, w których zakłady wzajemne (także w internecie) są dozwolone.
Strona ma wyłącznie charakter informacyjny - nie reklamujemy ani nie zachęcamy do uczestnictwa w zakładach sportowych.
Projekt i wykonanie: Mistrzostwa.eu