Ja nigdy nie zapomnę dwóch zwycięstw Grecji z Portugalią w 2004 roku w meczu otwarcia i w finale.
Pamiętam tez finał Niemcy - Czechy w 1996 roku gdzie to Czechy zdobyły pierwsi bramkę, a któraś z bramek Niemców padła po pechowym odbiciu się piłki od wewnętrznej części słupka...
