Euro 2012

MISTRZOSTWA EUROPY EURO 2012

Inne ciekawostki

Ukraina jest krajem leżącym nie tylko we Wschodniej Europie, jest to kraj w którym wyraźnie widać stykające się dwie odmienne kultury: europejska i azjatycka, która mimo wszystko przegrywa powoli z ekspansją tej pierwszej. Jednak nie wszystko co przychodzi z Zachodu jest dobre. Z pewnością wdzięcznym można być za sport jakim jest piłka nożna.

Piłka nożna, przykładowo, swoje korzenie ma w zabawach i grach wymyślonych i praktykowanych przez Indian Ameryki. Potrzeba było jednak jeszcze wieków nim niewinna zabawa na boisku zamieniła się w widowisko i biznes wart miliardy dolarów. Reguły gry jednak różnią się zasadniczo od tych, których przestrzegali rdzenni mieszkańcy zza oceanu. Obecnie niemal dzięki współczesnej technologii każdy szczegół meczu w ligach światowych jest wnikliwie analizowany a reguły są jasne i powszechnie obowiązujące. Zaryzykować można stwierdzenie, że nie ma innych zasad ustalonych przez człowieka, które byłyby akceptowane tak zgodnie na całym świecie. Pierwsze kluby piłkarskie powstawały w Europie Zachodniej, jednak już na początku XX wieku także i na ziemiach polskich powstawały pierwsze stowarzyszenia sportowców miłujących ten sport. Jest to jeden z przykładów idei które przybyły na tereny Wschodniej Europy z Zachodu. Innych jest wiele. Z łatwością można podawać przykłady jak na Wschód przenoszone były pomysły, idee oraz "nowości" technologiczne i obyczajowe. Włoszczyzna, rowery, komputery stworzone na zachodzie, świadomość ekologiczna, muzyka rap, reggae itp. to jedne z tych rzeczy które znamy dzięki Zachodowi. Sexshop to jedna z rzeczy, której kilkanaście lat temu w Polsce nie było. Obecnie znalezienie w każdym większym mieście takiego sklepu nie stanowi większego problemu. Mimo rozwiniętych środków komunikacji gradient trendów wciąż ma ten sam kierunek i chyba wydaje się że tak pozostanie przez wiele następnych pokoleń. Ciekawe co Europa przywiezie do Polski za dwa lata.

Wprowadzenie do eliminacji

Codziennie oglądamy w telewizji relacje z budowy stadionów, dróg i hoteli, które muszą zostać oddane do użytku na czas. Przeciągające się przetargi, biurokracja oraz zmieniająca się władza i jej poglądy nie zawsze gwarantują końcowy sukces inwestycji. Przyznanie Polsce i Ukrainie organizacji Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w 2012 roku to z jednej strony wielka szansa promocji tych państw na arenie międzynarodowej i rozbudowa infrastruktury sportowej, ale z drugiej strony zanim to nastąpi - konieczne są lata przygotowań, zwłaszcza do imprezy takiej rangi.

Od kilkunastu miesięcy zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie wielu specjalistów głowi się, jak zdążyć do 2012 roku ze wszystkimi inwestycjami. Opinii delegatów UEFA odwiedzających miejsca budowy kilka razy w roku nie sposób przewidzieć, ale mimo tego, iż przez długie miesiące po wyborze gospodarzy Euro 2012 pokonani włoscy działacze nie dawali za wygraną i różnymi sposobami próbowali zmienić decyzję komisji, UEFA postanowiła ostatecznie powierzyć organizację mistrzostw pierwotnym zwycięzcom.

Mimo iż do samego rozpoczęcia turnieju finałowego zostało ponad dwa i pół roku to niektóre krajowe reprezentacje (zwłaszcza nie uczestniczące w mundialu w RPA) już rozpoczęły przygotowania do eliminacji, do których została zgłoszona rekordowa liczba drużyn. O 16 miejsc będą walczyły 53 reprezentacje. Standardowo gospodarze kwalifikują się automatycznie, co oznacza, że liczba wolnych miejsc kurczy się do 14. Pozostałe 51 drużyn narodowych zostanie podzielone na dziewięć grup eliminacyjnych: 6 po 6 zespołów i 3 po 5 zespołów. Aby już na etapie eliminacji wszystkie drużyny miały przybliżone szanse na awans do mistrzostw, UEFA na podstawie sporządzonego rankingu podzieliła drużyny na tzw. koszyki. Taki podział zapewnia późniejszy przybliżony poziom drużyn na mistrzostwach, a co za tym idzie - jeszcze ciekawszą rywalizację. Ranking został wygenerowany na podstawie wyników poszczególnych europejskich reprezentacji narodowych w eliminacjach do Mistrzostw Europy i Świata, jak i w samych Mistrzostwach, na przestrzeni ostatnich pięciu lat.

Historia Mistrzów Europy

Ostatnio na forum został poruszony wątek dotyczący reprezentacji europejskich, które zdobyły najwięcej tytułów mistrza Starego Kontynentu. Takowy ranking można w bardzo prosty sposób samemu stworzyć, zliczając kolejnych zwycięzców Mistrzostw Europy.

Przeróżne źródła jako liderów tej statystyki podają Niemców, trzykrotnych złotych medalistów. Nie należy jednak zapominać, iż do ME 1988 istniały dwie reprezentacje tego kraju: drużyny składające się zawodników z zachodnich (Republiki Federalnej – RFN) oraz ze wschodnich (Republiki Demokratycznej – NRD) Niemiec, a drużyną znacznie lepszą były ci pierwsi – Mistrzowie Europy z 1972 i 1980 roku. Po zjednoczeniu Niemiec reprezentacja dołożyła jeszcze złoty medal w 1996 roku.
Po dwa tytuły posiadają reprezentacje Hiszpanii (1964 i 2008) i Francji (1984 i 2000). Problem pojawia się przy wskazywaniu pojedynczych mistrzów. O ile sprawa reprezentacji Włoch (1968), Holandii (1988), Danii (1992) i Grecji (2004) jest oczywista, to dwóch pozostałych mistrzów różne statystyki pokazują w niejednoznaczny sposób. Notabene Mistrzem Europy w 1960 roku był Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, a przypisywanie tego tytułu tylko Rosji (tak jak wskazuje popularna internetowa encyklopedia) jest błędem. Podobnie jest ze zwycięzcą Euro 1976 – Czechosłowacją. W tabelach widoczne są tylko Czechy i o ile Rosja to 77% dawnego ZSRR to Republika Czeska jest porównywalnym państwem do Słowacji.
Jak ta tabela zmieni się po Euro 2012? Według bukmacherów faworytami są Hiszpanie, obrońcy tytułu.

Przygotowania do Euro 2012 czas zacząć

W najbliższą sobotę, czyli 29 maja 2010 roku, reprezentacja Polski rozpocznie oficjalne przygotowania do Euro 2012. Mimo, iż do turnieju finałowego pozostały dwa lata to biało-czerwoni potrzebują rozegrania co najmniej kilkunastu towarzyskich spotkań. Automatyczna kwalifikacja do Euro z jednej strony jest wielkim ułatwieniem, ale w związku z nią odbiera się reprezentacji możliwość rozegrania kilku spotkań.

Patrząc na aktualną pozycję Polski w rankingu FIFA (58. miejsce) można stwierdzić, że przeciwnicy reprezentacji zostali dobrani dość trafnie. Pierwszy z trzech zaplanowanych na najbliższy czas pojedynków odbędzie się już w sobotę o 17:00 w Kielcach, a rywalem będzie Finlandia (52. miejsce). Kolejne spotkania zostaną rozegrane już poza granicami kraju. Już w niedzielę podopieczni trenera Franciszka Smudy udadzą się do Austrii na zgrupowanie, a w środę 2 czerwca rozegrają w Kufstein mecz z Serbią (15. miejsce) – uczestnikiem najbliższego mundialu. O ile Skandynawowie będą grać też tylko towarzysko, to piłkarze z półwyspu Bałkańskiego zapewne dadzą sobie z siebie wszystko. Prawdziwym wyzwaniem dla biało-czerwonych będzie spotkanie z Hiszpania (2. miejsce) – obecnym mistrzem Europy, które odbędzie się we wtorek 8 czerwca w Murcji, gdyż to właśnie podopieczni Vicente del Bosque są jednym z głównych faworytów tegorocznego mundialu w RPA.

Jak spisze się polska reprezentacja? Według przewidywań bukmacherów z Finlandią raczej wygramy, a w pozostałych spotkaniach to raczej nie biało-czerwoni będą dyktować warunki.

Minęły trzy lata – podsumowanie

Od wyboru Polski i Ukrainy na gospodarzy Euro 2012 minęły już 3 lata. Właśnie 18 kwietnia 2007 roku Michel Platini wyciągnął z koperty białą kartkę z czarnym napisem „Poland and Ukraine”. Radość Polaków i Ukraińców była ogromna, jednak bardzo szybko przerodziła się ona w obawę czy te dwa państwa Europy Wschodniej zdążą na czas z infrastrukturą i sprostają oczekiwaniom UEFA.

Eurosceptycy od samego początku uważali, że nie podołamy takiemu zadaniu, jednak powstrzymali się z takimi opiniami od kiedy prace w Polsce przebiegają w tempie zadowalającym.

Biało-czerwona część obiektów Euro 2012 jest w dość zaawansowanej budowie, a do końca września przyszłego roku wszystkie cztery stadiony mają być oddane do użytku. Pierwszym z nich będzie obiekt w Poznaniu, którego trybuny mają być dostępne dla kibiców już w najbliższe wakacje. W następnej kolejności jest stadion w Gdańsku z terminem oddania na początku przyszłego roku. Mimo opóźnień i wielu problemów z inwestorami oraz wykonawcami, trzeci obiekt – we Wrocławiu, ma być gotowy w czerwcu 2011. Natomiast największy polski stadion na Euro 2012 – Stadion Narodowy w Warszawie – zostanie oddany najpóźniej tj. we wrześniu przyszłego roku.

Znacznie trudniejsza sytuacja panuje na Ukrainie. Mimo tego, iż dwa stadiony (w Doniecku i Charkowie) są od ponad roku gotowe na przyjęcie Euro 2012, pozostałe dwa (w Kijowie, a zwłaszcza we Lwowie) są ciągle w początkowej fazie budowy. Powodem tego są kłopoty finansowe, stary sprzęt do budowy, chaos oraz sytuacja polityczna.

Stadiony odrzucone przez UEFA

W maju 2009 roku komitet wykonawczy UEFA podjął ostateczną decyzję w sprawie miast-organizatorów turnieju finałowego Euro 2012. Zarówno w Polsce jak i na Ukrainie mecze odbywać się w czterech miastach – w Polsce w Warszawie, w Gdańsku, w Poznaniu i we Wrocławiu, a na Ukrainie w Kijowie, w Charkowie, w Doniecku i we Lwowie. Pozostałe propozycje gospodarzy zostały odrzucone, jednak rozpoczęte tam budowy i renowacje nadal trwają, czyniąc te miasta niejako rezerwowymi gospodarzami Euro 2012.


Jednym z odrzuconych jest Kraków i jego Stadion Miejski im. Henryka Reymana użytkowany przez aktualnego Mistrza Polski i aktualnego lidera polskiej ekstraklasy – Wisłę. Został on wybudowany na początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Był już kilkakrotnie modernizowany i przebudowywany. Aktualnie jest w trakcie kolejnej rozbudowy, która ma się zakończyć jeszcze w tym roku i w związku z tym krakowska Wisła jest zmuszona rozgrywać swoje ligowe mecze w Sosnowcu. Po oddaniu do użytku stadion pomieści ponad 33 tysiące kibiców.

Euro 2012 ominie również Chorzów i tamtejszy Stadion Śląski – Narodowy. Jest to największa tego typu budowa w Polsce. Od połowy lat dziewięćdziesiątych trwają na nim ciągłe przebudowy i modernizacje, a po ich zakończeniu jego pojemność wzrośnie do ponad 55 tysięcy.

Podobny los spotkał pozostałe dwa ukraińskie miasta: Odessę i Dniepropietrowsk.

A było tak blisko...

Już za niespełna dwa tygodnie rozpoczynają się eliminacje do Euro 2012. Oficjalnie pierwsza kolejka spotkań w grupach została ustalona na 3 września, jednak w marcu br. przedstawiciele grupy C zdecydowali, że spotkanie Estonia – Wyspy Owcze odbędzie się już 11 sierpnia. Obie wymienione drużyny, wraz z 24 innymi europejskimi reprezentacjami tworzą grupę 26 państw, które nigdy nie grały na Mistrzostwach Europy. Oczywiście zarówno Estonia, jak i Wyspy Owcze, biorą systematycznie udział w eliminacjach, ale niestety nie miały zbyt wiele szczęścia i zawsze gromadziły za małą liczbę punktów potrzebną chociażby na drugie miejsce w grupie, czy na baraże.

W tej "26" są również trzy reprezentacje, które były bardzo blisko swojego debiutu na Euro tzn. zajęły drugie miejsce w swoich grupach i brały udział w barażach, ale niestety przegrały dwumecz.

Pierwszą z tych reprezentacji jest narodowa drużyna z Izraela, startująca w eliminacjach od Euro 1996. Trzy lata później, czyli w 1999 roku zajęła drugie miejsce w swojej grupie wygrywając nieznacznie z Austrią (różnicą bramek), ale w dwumeczu barażowym przegrała aż 0-8 z Danią.

Znacznie bliżej debiutu była reprezentacja Walii, która w 2003 roku w swojej grupie ustąpiła tylko Włochom i w pierwszym meczu barażowym zremisowała bezbramkowo w Moskwie z Rosją. Niestety, w rewanżu górą byli piłkarze ze Wschodu, którzy ostatecznie wygrali w dwumeczu 1-0.

Ostatnią drużyną, która była blisko Euro jest... Ukraina, która ma zapewniony udział w Euro 2012. Niestety ich debiut nie będzie wywalczony na boisku, a byli blisko tego 17 listopada 1999 roku.

Po zajęciu drugiego miejsca w grupie 4, Ukraina, aby awansować do Euro 2000 musiała pokonać w dwumeczu barażowym reprezentację Słowenii. W pierwszym meczu w Lublanie to Słoweńcy byli górą, ale wynik 2-1 o niczym jeszcze nie rozstrzygał. W rewanżu w Kijowie przez ponad godzinę utrzymywał się bezbramkowy remis dający awans gościom. Ukraińczycy, nie mając nic do stracenia wciąż atakowali. I kiedy w 68 minucie na tablicy pojawił się wynik 1-0, cała Ukraina już uwierzyła w awans do Euro 2000. Niestety dziesięć minut później osiemdziesięciotysięczna widownia Stadionu Olimpijskiego ucichła i wynik 1-1 utrzymał się do końca, dając awans Słoweńcom. Rywalizacja ta, niezależnie od końcowego wyniku, zapewne zostałaby poruszona, gdyż zwycięstwo 3-2 dało Słoweńcom pierwszy i jak do tej pory jedyny udział w Euro.

Eliminacje do Euro 2012 ruszyły pełną parą!

Za nami rozstrzygnięcia pierwszych spotkań w grupach eliminacyjnych do Mistrzostw Europy Euro 2012. W dniach: 11.08., 2.09., 3.09. i 7.09. rozegrano w sumie 47 spotkań, w których strzelono 120 bramek (61:59 dla gospodarzy), odnotowano 19 zwycięstw zarówno gospodarzy jak i gości, 9 spotkań zakończyło się remisem.

Najwięcej spotkań (12) zakończyło się wynikiem 1-0, 6 razy padał wynik 2-0 oraz 2-1. Najwięcej bramek (8) padło w remisowym spotkaniu Portugalii z Cyprem 4-4. Najwyższe zwycięstwo było dziełem Szwecji, która rozgromiła San Marino aż 6-0.

Tyle suchej statystyki. Czas przeanalizować część spotkań tzn. wskazać największe sensacje, czyli mecze, w których teoretycznie słabsze drużyny (wg sierpniowego rankingu UEFA) pourywały punkty faworytom.

Najmniej powodów do zadowolenia mają kibice europejskiej Brazylii, czyli Portugalii. Ich ulubieńcy w dwóch spotkaniach zdobyli zaledwie jeden punkt i zajmują czwarte miejsce w grupie H. Podopieczni Paulo Bento najpierw sensacyjnie zremisowali 3 września w Guimaraes z Cyprem 4-4, a 4 dni później przegrali w Oslo z Norwegią 0-1.

Sensacyjnie wygląda również aktualna sytuacja w grupie D. Na prowadzeniu jest Albania oraz Białoruś. Obie reprezentacje w dwóch spotkaniach zgromidziły 4 punkty. Dopiero na czwartej pozycji jest wielka kiedyś Francja, której piłkarze są sprawcami dość dużego rozczarowania zarówno na mundialu w Republice Południowej Afryki, jak i na początku eliminacji do kolejnej piłkarskiej imprezy (przegrana na Stade de France z Białorusią).

Historia grupowych eliminacji do Euro

System ligowy eliminacji do Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej wprowadzono przed Euro 1968 i trwa on do dnia dzisiejszego – wliczając oczywiście najbliższe eliminacje do Euro 2012, które odbędą się na stadionach w Polsce i na Ukrainie. Przed 1968 rokiem reprezentacje krajowe przechodziły przez kwalifikacje rozgrywane systemem pucharowym, czyli grały dwumecz i lepsza drużyna awansowała do kolejnej rundy a pokonany tracił szansę na grę w turnieju finałowym.

W połowie lat sześćdziesiątych w związku z wzrastającą liczbą zgłoszeń krajowych reprezentacji do eliminacji Mistrzostw Europy UEFA postanowiła całkowicie zmienić system kwalifikacji do ścisłych finałów. Nowy sposób wyłaniania finalistów został wprowadzony już w 1966 roku i w prawie niezmienionej formie funkcjonuje do dziś. Zgłoszone drużyny zostają podzielone na grupy i w ich obrębie rozgrywają po dwa mecze z każdą reprezentacją. Najlepsze w grupach awansują bezpośrednio do finałów, a wicemistrzowie zwykle grają baraże. Taki system wydaje się bardziej sprawiedliwy – z jednej strony wyklucza sukces totalnego słabeusza, który w systemie pucharowym po dwóch potknięciach faworyta awansowałby dalej, a z drugiej strony pozwala słabeuszom trochę więcej pograć w piłkę i pokazać się w Europie. Suma sumarum: Faworyt może sobie czasami pozwolić na wpadkę i nie odpada z dalszych rozgrywek, średniaki mają szansę nawiązać kontakt z lepszymi, a słabeusze mogą po prostu pograć.

W ciągu ponad 40 lat grupowych eliminacji do w sumie dwunastu Mistrzostw Europy niektóre drużyny narodowe parokrotnie grały razem w obrębie tej samej grupy. Do rekordzistów należą pary: Niemcy i Turcja oraz Grecja i Malta. Drużyny te grały ze sobą aż czterokrotnie w tej samej grupie, a piąty raz będzie w eliminacjach do Euro 2012. Ciekawostką jest również, iż Wyspy Owcze grające w kwalifikacjach od Euro 1992 aż czterokrotnie trafiły na Szkocję (na sześć startów – 66%), Litwa grająca od 1996 roku również czterokrotnie trafiła na Szkotów (na pięć startów – 80%) a Andora grająca od 2000 roku trzykrotnie trafiła na Rosję (na cztery starty – 75%).

Wszystkie stadiony mają być gotowe na czas

Do rozpoczęcia Euro 2012 zostały dokładnie dwa lata. Dla większości kibiców to aż dwa lata, gdyż większość z nich czeka na europejskie reprezentacje i ich gwiazdy z wielkim utęsknieniem. Jedno jest pewne: Mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 roku na pewno odbędą się w Polsce i na Ukrainie. Ale czy jako gospodarze zdążymy ze stadionami i innymi obiektami na czas? Odpowiedź poniżej.

Wycieczkę po stadionach proponuję rozpocząć od Warszawy, gdzie 8 czerwca 2012 roku odbędzie się ceremonia oraz mecz otwarcia Euro 2012. Obecnie trwają na nim zaawansowane prace budowlane. Ostra zima pokrzyżowała trochę plany montażu konstrukcji stalowej, ale mimo tego station będzie oddany do użytku zgodnie z planem, tj. w czerwcu 2011 roku.

Odliczać dni mogą za to kibice z Poznania. Pierwsze mecze na 40-tysięcznym stadionie Lecha odbędą się już we wrześniu tego roku. Termin oddania obiektu to 30 czerwiec br. jednak wykonawca ma kilkutygodniowe opóźnienia spowodowane również mroźną zimą oraz deszczową wiosną.

Największą polską bolączką jest stadion we Wrocławiu. Mimo tego, iż nowy wykonawca zobowiązał się do oddania obiektu do czerwca 2011 roku to czas mija nieubłaganie, a 500 robotników pracujących na dwie zmiany są dopiero na etapie przygotowań do układania rygli pod trybuny.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w Gdańsku, gdzie wszystkie prace przebiegają zgodnie z planem a termin ukończenia budowy to 21 stycznia 2011 roku.

Jeszcze krótka wizyta na Ukrainie. Władze naszych sąsiadów zapewniają, że problemy z przygotowaniami stadionów we Lwowie i Kijowie zostały już rozwiązane.

Strona jest przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia, mieszkających w krajach, w których zakłady wzajemne (także w internecie) są dozwolone.
Strona ma wyłącznie charakter informacyjny - nie reklamujemy ani nie zachęcamy do uczestnictwa w zakładach sportowych.
Projekt i wykonanie: Mistrzostwa.eu